06/12/2022
HomeView All Posts – Whole Post

Od 2014 roku radny gminy Łęczyca, Marek Jakubowski, nie płaci za śmieci. Sprawę bada komisja rewizyjna.

Sprawa była omawiana na ostatniej sesji, choć już wcześniej – w sierpniu tego roku – samorząd omawiał ten problem.

– W sierpniu br. z inicjatywy grupy radnych został zgłoszony wniosek o przeprowadzenie kontroli płatności za wywóz nieczystości z posesji radnego gminy Łęczyca, Marka Jakubowskiego. Jako samorządowcy – mówi wiceprzewodnicząca rady Jadwiga Frątczak – uznaliśmy za swój obowiązek zbadanie sprawy, w związku z uzasadnionymi przypuszczeniami, że radny nie wywiązuje się ze należnych opłat za wywóz nieczystości. Wątpliwości nasze powstały w związku ze znacznymi rozbieżnościami w liczbie osób uiszczających podatek od środków transportu, zamieszkujących wg oświadczeń, na posesji radnego. Zasada jest jasna, każdy mieszkaniec podlega obowiązkowi podatkowemu w całości, nie można traktować prawa wybiórczo. Jeżeli pełni się funkcję radnego, to jest się funkcjonariuszem publicznym a z tego wynika obowiązek poszanowania pieniędzy publicznych.

Podczas sesji 19 września br. rada gminy w formie uchwały zadecydowała o udzieleniu upoważnienia komisji rewizyjnej do przeprowadzenia kontroli spełniania obowiązku podatkowego przez radnego Jakubowskiego. Za przyjęciem uchwały głosowali: Jadwiga Frątczak, Agata Folnarczyk, Grzegorz Góra, Włodzimierz Starzyński, Kazimierz Kupis, Jerzy Kazimierski, Izabella Stolińska, Stefan Pacholczyk, przeciwni jej przyjęciu byli: Roman Szczech, Andrzej Krzyżaniak, Danuta Głodek, Janusz Góra, Marek Jakubowski. Stanowiska w sprawie, poprzez wstrzymanie się od głosu, nie zajęli Roman Szalczyński, Jan Michalak. Uchwała została przyjęta i zgodnie z jej zapisami kontrola rozpoczęła się 1 października a zakończyła 30 listopada br. Zadaniem komisji było ustalenie ile osób zamieszkujących pod adresem wnosi opłatę tytułem podatku drogowego, ile osób wskazał właściciel Marek Jakubowski i ile osób jest wpisanych do rejestru wyborców. Podczas ostatniej, poniedziałkowej sesji z 28 listopada, radny – członek komisji rewizyjnej, Grzegorz Góra pytał:

– Jak to możliwe, że od 2014 roku służby finansowe gminy nie zareagowały na brak wpływu z podatku za odbiór nieczystości z posesji radnego. Straciłem zaufanie jako radny do skarbnika i radcy prawnego. Z całym szacunkiem, ale stwierdzenie „ co nie zabronione prawem, jest dozwolone” absolutnie mnie nie przekonuje – mówił radny. – Tym bardziej, że brak jest wpływów do budżetu gminy kwoty ok. 36 tysięcy zł za okres od 2014 do 2021 roku.

Radny Jakubowski jest przekonany o słuszności swojego postępowania.

– Nie chodzi o kwotę trzydziestu kilku tysięcy, mogę ją uiścić, ale o to, że do kasy gminy wpływały znacznie większe pieniądze z tytułu podatku od środków transportowych. Od dawna nie ma obowiązku meldunkowego, ale do wniesienia podatku drogowego należy wskazać adres, co nie oznacza, że osoby te zamieszkują fizycznie pod adresem. Zgodnie ze stanem faktycznym potwierdziłem te okoliczności w wymaganym do deklaracji śmieciowej oświadczeniu, wskazując w dokumencie członków mojej rodziny jako zamieszkujących pod wskazanym adresem a tym samym produkujących odpady komunalne – wyjaśnia radny.

Zgodnie z określonym terminem przeprowadzenia kontroli, niebawem komisja rewizyjna przedstawi radzie gminy protokół z czynności kontrolnych i jak zapowiada członek komisji rewizyjnej, radna Agata Fornalczyk, zawnioskuje do rzecznika dyscypliny finansów publicznych o dalszą analizę tej sytuacji.

radny góra
„Straciłem zaufanie jako radny do skarbnika i radcy prawnego”

Reaktywacja uroczystych obchodów Święta Górnika to wydarzenie bez precedensu w naszym regionie, któremu przyświeca cel oddania hołdu ludziom realnie tworzącym historię Łęczycy. Wszystko za sprawą szeregu interesujących wydarzeń organizowanych w naszym mieście mających na celu przywrócenie wspomnień oraz edukację młodszych pokoleń o Łęczyckich Zakładach Górniczych, które przez blisko 40 lat wpływały na rozwój miasta.

W Łęczycy odbywały się uroczystości barbórkowe. Po Mszy Świętej w intencji byłych pracowników ŁZG i ich rodzin, goście udali się do Domu Kultury, gdzie miało miejsce wspaniałe spotkanie wspomnieniowe. O kopalni rudy żelaza, rozkwicie miasta w czasach funkcjonowania Łęczyckich Zakładów Górniczych opowiadali Pani Teresa Woźniak oraz Pan Jan Chucki.

Na zakończenie tej części obchodów zagrał zespół „Łęczanie”, którego powstanie również związane jest z ŁZG.Następnie, uroczystej Barbórce towarzyszyło otwarcie wyjątkowej wystawy w podziemiach łęczyckiego ratusza. Wyjątkowej za sprawą samych mieszkańców, którzy na tę okazję udostępnili ze swoich prywatnych archiwów zasoby dokumentujące prawie 40 lat funkcjonowania Łęczyckich Zakładów Górniczych.

Zwieńczeniem uroczystości była biesiada górnicza, na której ponownie zabrzmiały górnicze przyśpiewki, a byli pracownicy kopalni dzielili się bezcennymi wspomnieniami i anegdotami.

Każdy z uczestników otrzymał książkę „Łęczyckie Zakłady Górnicze 1955-1992” oraz pamiątkowe pocztówki.

Dość zaskakująca treść została powieszona na ścianie w ubikacji starostwa powiatowego w Łęczycy. Jedna z mieszkanek, która będąc w urzędzie poszła „za potrzebą”, zrobiła zdjęcie w urzędowej toalecie na parterze budynku.

– Pęcherz dał mi się we znaki, a że petent też człowiek i czasem musi skorzystać z toalety załatwiając także urzędowe sprawy, poszłam do ogólnodostępnej ubikacji. Uśmiałam się, gdy przeczytałam jak urzędnicy upominają osobę, która nie czyści po sobie toalety – mówi łęczycanka, która przysłała zdjęcie do naszej redakcji. – Fakt, że kultura nakazuje zostawić po sobie czystą ubikację, ale nie wiem, czy w urzędzie wypada wieszać takie „ogłoszenie”.

Na kartce widnieje napis:

„Człowieku, który regularnie obsrywasz nasz kibel – trochę kultury!. Zrobisz kupę – obróć głowę, użyj szczotki i gotowe!!! Dziękuję”. Nie wiadomo, czy chodzi o innego urzędnika, a może o jakiegoś mieszkańca, który upodobał sobie ubikację w starostwie.

Na ulicy Ozorkowskie Przedmieście w Łęczycy doszło do potrącenia nastolatka. Chłopiec znajdował się na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu z ulicą Górniczą. 12-latek trafił do szpitala.

– Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, 36-letnia kierująca pojazdem osobowym marki skoda na zgierskich numerach rejestracyjnych, jadąca w kierunku Łodzi potrąciła na przejściu dla pieszych 12-latka. Doznane obrażenia nie zagrażają życiu poszkodowanego – przekazuje st. asp. Mariusz Kowalski, oficer prasowy KPP w Łęczycy. – Kierująca była trzeźwa. Do zdarzenia doszło w ostatni weekend listopada, po godz. 17-tej.

Chłopiec, będąc prawidłowo na pasach, przechodził z lewej strony ulicy na prawą. Było już ciemno, jednak na krajówce są latarnie i w pobliżu przejść dla pieszych nie jest ciemno. Można przypuszczać, że 36-latka zagapiła się i dopiero w ostatniej chwili zauważyła pieszego, jednak nie była w stanie wyhamować prowadzonego pojazdu.

Do takich sytuacji absolutnie nie powinno dochodzić. Nie dość, że do potrącenia doszło w terenie zabudowanym, to jeszcze na pasach, które powinny dawać pieszym poczucie bezpieczeństwa, a ich bliskość sprawiać, że kierowcy będą mieć wzmożoną czujność i maksymalne skupienie na kierowaniu pojazdu. Niestety, tym razem ucierpiało dziecko.

Remont osiedlowej uliczki wzdłuż bloków nr 3 i 5 przy ulicy Zachodniej w Łęczycy nie do końca przypadł do gustu mieszkańcom. Wielu z nich negatywnie ocenia wykonaną pracę, niektórzy sugerują lepsze rozwiązania.

– Przy kolejce jakość wykonania pozostawiała wiele do życzenia. Każdy krawężnik był w inną stronę. Na szczęście brukarze z Zieleni Miejskiej to poprawili – mówi mieszkaniec z bloku nr 5.

– Na całej długości są bardzo wysokie krawężniki, niektórzy mogliby parkować w szczycie garaży, ale tam wjedzie się tylko wysokim samochodem bez ryzyka uszkodzenia. Fakt że to teren zielony, choć w rzeczywistości zbyt zielono na nim nie jest – dodaje kolejny lokator.

– Przy pergoli jest, moim zdaniem, za wąski wjazd, na początku śmieciarka zniszczyła krawężniki i to będzie się powtarzać. Później ludzie będą mówili, że kierowca śmieciarki nie potrafi jeździć, ale to nie prawda, tu pod pergolę nie ma jak wjechać. Przecież wystarczyłoby obniżyć krawężnik na szerszym odcinku i byłoby lepiej. Może miasto rozważyłoby taką ewentualność? Wielu ludzi komentuje ten remont, niektórzy uważają, że został zrobiony niepotrzebnie – usłyszeliśmy od mieszkańca Łęczycy.

Co na to magistrat?

„Remont na ul. Zachodniej na wysokości bloku nr 3 i 5 jest zakończony. Zniszczenia jakie powstały przy pergoli od strony wschodniej zostały naprawione. Odbiór nieczystości nie wymaga manewrowania pojazdem odbierającym odpady, gdyż pojemniki są mobilne. Szkody jakie ewentualnie powstaną, będą musiały być naprawiane na koszt osób lub firm, które szkodę spowodowały” – informuje urząd miejski w Łęczycy.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej za każdym razem wywołują ogromne emocje i to nie tylko u zapalonych kibiców. W czasie prowadzonych rozgrywek, za naszych piłkarzy kciuki trzyma zdecydowana większość Polaków. Dzisiaj o 20 mecz z Argentyną.

Łęczycanie pokazują wsparcie polskiej drużynie przede wszystkim wywieszając narodowe flagi. Biało-czerwone barwy można zobaczyć na samochodach czy balkonach, a nawet – tak jak na ulicy Wojska Polskiego – na elewacji budynku. Ta flaga jest prawdopodobnie największą w Łęczycy.

W dzisiejszym, swoim trzecim meczu na mistrzostwach świata w Katarze, reprezentacja Polski zmierzy się z Argentyną. Wynik starcia zadecyduje o awansie do 1/8 finału. W dwóch pierwszych meczach mundialu w Katarze nasi piłkarze nie tracili bramek. Najpierw zremisowali 0:0 z Meksykiem, a następnie wygrali 2:0 z Arabią Saudyjską. Biało-czerwoni mają na koncie cztery punkty, ale nie mogą być pewni awansu. Ewentualny remis z Argentyną zapewni Polakom wyjście z grupy, a zwycięstwo da pewność zajęcia pierwszego miejsca. W razie porażki trzeba będzie spoglądać na wynik drugiego ze spotkań. Równolegle Meksyk będzie mierzyć się bowiem z Arabią Saudyjską.

W parku miejskim w Łęczycy widać już półmetek inwestycji, z której cieszy się wielu mieszkańców. Do końca roku gotowa ma być tężnia solankowa wraz z towarzyszącą infrastrukturą.

Firma z Konina, która zajmuje się budową tężni wykonała już większość najważniejszej części całego zadania. Tężnia, choć jeszcze niekompletna, już stoi na wysokim fundamencie w niezabytkowej części parku. Choć do terminu zakończenia inwestycji jeszcze ponad miesiąc, można spodziewać się dobrego efektu. Tężnia ma 10 metrów długości, 2 metry szerokości oraz 4,5 metra wysokości. Obiekt będzie wyposażony w podziemny zbiornik na solankę, zbiornik retencyjny oraz pompę. Pojawią się również elementy małej architektury, aby przyjemnie i wygodnie spędzać czas.
Tężnie solankowe konstruowane są w celach leczniczych. Mikroklimat powstały wokół tężni wykorzystywany jest w profilaktyce i leczeniu schorzeń górnych dróg oddechowych, zapalenia zatok, rozedmy płuc, nadciśnienia tętniczego czy w przypadkach ogólnego wyczerpania.
Koszt budowy tężni i towarzyszącej infrastruktury to 497 535 zł.

Redakcja została poinformowana o problemie związanym z godzinami funkcjonowania świetlicy w Szkole Podstawowej nr 3 w Łęczycy. Zdaniem niektórych rodziców, świetlica powinna funkcjonować przynajmniej pół godziny dłużej, tak by rodzice pracujący do godziny 16 zdążyli odebrać dzieci. Obecnie, jeśli rodzić nie da rady przyjechać do 16-tej, uczniowie zostają pod opieką woźnych…

„Dyrektor szkoły na zebraniach wakacyjnych zapewniał nas rodziców dzieci, które zaczęły nauczanie w klasie zerowej, iż świetlica będzie na pewno funkcjonować od godz 7:00 do 16:30 a nawet może i do 17:00. Z dniem rozpoczęcia szkoły 1 września dostaliśmy informację, że świetlica zmienia godziny pracy z 7:30 do 16:00. Moim zdaniem te godziny są zrobione dla rodziców, którzy czerpią zasiłki i siedzą w domu. Bo rodzice pracujący od 8 do 16 nie są w stanie odebrać dziecka o czasie. A wynajęcie niani na 30 min lub godzinę wiąże się z dużymi kosztami, ciężko jest też znaleźć osobę, która chciałaby się podjąć takiej opieki na tak mało godzin dziennie.

Urząd Miasta w Łęczycy na pytanie, dlaczego zmniejszono dofinansowanie na świetlicę w tej placówce, odpisał, iż na tyle godzin pracy świetlicy wnioskował dyrektor tej placówki, więc na tyle otrzymał dofinansowanie. I co mają zrobić rodzice pracujący? Placówki oświatowe powinny zapewnić opiekę profesjonalną dziecku dopóki rodzic go nie odbierze po swojej pracy a w tej szkole tak nie jest. Ja rozumiem, że ta szkoła ma duże długi, ale to chyba nie wina rodziców czy dziecka. Rodzice, którzy pracują a nie przebywają na zasiłkach od Państwa, dostają od Państwa taką opiekę nad dzieckiem. To jest jedyna szkoła w tym mieście, która zmniejszyła tak godziny pracy świetlicy” – czytamy w wiadomości nadesłanej do redakcji.

Rodzic twierdzi też, wielu innych opiekunów ma podobny problem, tylko nie chcą otwarcie poruszać sprawy, z uwagi na dobro swoich dzieci. A gdyby świetlica funkcjonowała dłużej, chętnie by z niej korzystali.

Zapytaliśmy w urzędzie miasta, do którego jeden z rodziców zgłosił problem, czy wydział oświaty może przeanalizować problem i ewentualnie nakazać dyrekcji wydłużenie pracy świetlicy o te 30 minut dziennie. Czy dzieci nieodebrane ze świetlicy do 16 powinny przebywać z paniami sprzątającymi szkołę?

„W sprawie funkcjonowania świetlicy szkolnej w Szkole Podstawowej nr 3 informujemy, iż za sprawy organizacyjne szkoły, a w tym czas pracy świetlicy szkolnej odpowiada dyrektor szkoły. Liczba godzin świetlicowych przyznana przez organ prowadzący, zgodnie z wnioskiem dyrektora, w pełni zaspokaja potrzeby w zakresie opieki” – czytamy w nadesłanym z magistratu komentarzu.

Drewniane rzeźby przedstawiające władców Polski nie stoją już na placu przy zamku. Ich stan techniczny był fatalny.

– Szkoda, ale tak było trzeba – komentuje jeden z mieszkańców. – Pamiętam jak ponad 10 lat temu odbywał się w Łęczycy plener rzeźbiarski, na którym powstały figury. Były piękne, ale niestety, czas, warunki atmosferyczne i brak odpowiedniej konserwacji spowodowały, że drewno spróchniało. Ostatnio rzeźby już raczej szpeciły ten teren.

Pierwsza z rzeźb, której odpadły ręce króla została usunięta już dawno, pozostałe „Zieleń” zabrała kilka dni temu.

Sześć figur przedstawiających władców Polski ustawiono przy zamku w 2010 roku podczas warsztatów rzeźbiarskich, które wówczas zorganizował magistrat.

królowie przy zamku