21/02/2024
HomeŁódzkieJak było, a nie jest, czyli nowe rondo na drodze wojewódzkiej nr 480 w Burzeninie

Jak było, a nie jest, czyli nowe rondo na drodze wojewódzkiej nr 480 w Burzeninie

rondo w burzeninie

Jeszcze niedawno, w Burzeninie (pow. sieradzki), w miejscu, gdzie droga wojewódzka 480 krzyżuje się z drogami powiatową i gminną, kierowcy musieli bardzo uważać ze względu na kiepską widoczność i niebezpieczne koleiny. Teraz to się zmieniło, bo powstało tu nowe rondo. W przebudowie skrzyżowania bardzo pomógł Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych, z którego samorząd województwa łódzkiego na to zadanie dostał ponad 5 mln zł.  W piątek, 27 stycznia, nowe rondo oglądali Grzegorz Schreiber, marszałek województwa łódzkiego, Rafał Weber, wiceminister infrastruktury, Tobiasz Bocheński, wojewoda łódzki oraz Jarosław Janiak, wójt Burzenina.

– Nieprzypadkowo za nami znajduje się zdjęcie tego miejsca przed przebudową: zniszczona nawierzchnia, błoto zalewające skrzyżowanie po każdych większych opadach, koleiny – mówił marszałek Grzegorz Schreiber podczas konferencji zorganizowanej z okazji zakończenia budowy ronda. Jak podkreślił, była to inwestycja kompleksowa, obejmująca także położenie kanalizacji deszczowej, budowę dróg dojazdowych do skrzyżowania, a także chodników i przejść dla pieszych, które zyskały dodatkowe oświetlenie i dziś są – z myślą o osobach niepełnosprawnych czy mamach z wózkami – specjalnie oznakowane.

Przebudowa skrzyżowania została zrealizowana głównie dzięki dotacji z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych – to był „zastrzyk” w postaci 5,125 mln zł. Władze województwa wyłożyły ponad 1,6 mln zł, a gmina – 200 tys. zł. Rondo w Burzeninie to już czwarta w Łódzkiem inwestycja dofinansowana z RFIL, w tym przypadku z oszczędności z dwóch wcześniejszych, dużych przedsięwzięć: przebudowy drogi wojewódzkiej 713 w Tomaszowie oraz trwającej jeszcze przebudowy DW 473 Przatów-Łask. Był to, jak podkreślił minister Rafał Weber, bardzo dobry przykład wspólnego działania rządu i samorządów.

– Współpraca się opłaca – podkreślił minister, gratulując samorządom województwa oraz gminy trafności decyzji. – Ronda to najlepsza forma skrzyżowań drogowych, bo uspokajają ruch i pozwalają na lepszą komunikację, a przez to zapewniają większe bezpieczeństwo w ruchu.

Rafał Weber do Burzenina przywiózł także inną dobrą wiadomość o planowanym w ciągu kilku tygodni naborze w programie dedykowanym drogom wojewódzkim. Jak zaznaczył, będą to kolejne duże rządowe pieniądze na poprawę stanu tych dróg.

Do rządowego wsparcia nawiązał także wojewoda Tobiasz Bocheński. – Rząd pamięta o inwestycjach w małych miejscowościach, które nie są może na mapach Europy, ale dla wspólnot lokalnych są bardzo ważne – mówił Tobiasz Bocheński.

W konferencji uczestniczył też Jarosław Janiak, wójt Burzenina, który w imieniu mieszkańców dziękował za inwestycję. – Dziękujemy, że dostrzeżono nasze lokalne problemy – powiedział.

Jak mówią sami mieszkańcy miejscowości, nowe rondo to nie tylko poprawa bezpieczeństwa, ale także więcej ciszy. Nawierzchnia drogi w rejonie niedawnego skrzyżowania była bardzo zniszczona, połatana i pełna kolein. Ludzie skarżyli się na uciążliwy hałas, bo odcinkiem DW 480 Sieradz-Widawa średnio w ciągu doby przejeżdża ponad 2,5 tys. pojazdów.

– Wszystko się zmieniło. Tu były dziury, jak tiry jechały, to był niesamowity rumor. Teraz jest cisza – mówi Józef Zalewski, mieszkaniec Burzenina, którego dom znajduje się w najbliższym sąsiedztwie nowego ronda, a wcześniej skrzyżowania.

<strong>Przywracamy
Nieborów rozkwita